O mnie

  • Wystawa Międzynarodowa - Sopot 2007 - dosk. I, CWC, CACIB, BOS, BOB, BOG III
    Wystawa Międzynarodowa - Sopot 2007 - dosk. I, CWC, CACIB, BOS, BOB, BOG III
  • Ja i Hamilton
    Ja i Hamilton
  • Ja podczas codziennego treningu
    Ja podczas codziennego treningu
  • Mł.Ch.PL, Ch.PL, Mł.Zwyc.Europy WIKTORIA SU z Nieba
    Mł.Ch.PL, Ch.PL, Mł.Zwyc.Europy WIKTORIA SU z Nieba
  • NURI - Wystawa Światowa - Poznań 2006 - dosk, IV m-ce
    NURI - Wystawa Światowa - Poznań 2006 - dosk, IV m-ce
  • Mł.Ch.PL, Ch.PL, PT, PSO FANTA z Piekła
    Mł.Ch.PL, Ch.PL, PT, PSO FANTA z Piekła

Ze zwierzętami jestem związana od zawsze. Kiedy byłam małą dziewczynką rodzice wysyłali mnie na wieś do pomocy na roli w gospodarstwie wujostwa. Jako dziecko zupełnie bez oporów pokochałam wszystko, co było związane z pracą w ziemi i przy zwierzętach. Niestraszne było mi sadzenie buraków, wykopki, żniwa czy wypasanie krów. Nigdy nie było to dla mnie przymusem. Zawsze odbierałam to jako radosny wisiłek. Moją nagrodą było wtedy przesiadywanie w stajni. Siadałam na kamiennym żłobie i patrzyłam na odpoczywające konie... Konie były wielką pasją i dumą mojego wujka. Dbał o nie bardziej niż o moją ciotkę. To właśnie On nauczył mnie szacunku i mądrej miłości do zwierząt.

W latach 70-tych zamieszkałam z rodzicami przy Torach Wyścigów Konnych w Sopocie. Pewnego dnia poszłam popatrzeć na pasące się stado i zostałam tam na długie lata. Zainteresowałam się wtedy jeździectwem. Uczyłam się pasaży i piaffów, ciągów i innych ewolucji na końskim grzbiecie. Nauczyłam się też jak wiele można dokonać mądrą pracą, systematycznością i konsekwentnym postępowaniem - nawet z bardzo trudnymi zwierzętami.

Po pewnym czasie moja sytuacja życiowa oraz wypadek spowodowały, że odeszłam od sportu. Poczułam wtedy ogromną pustkę. Brakowało mi kompanii do ulubionych wędrówek po lesie... W wyniku tych tęsknot do domu zawitała FANTA- wspaniała suka rasy American Staffordshite Terrier. Uwielbiała ona wysiłek, była wierna, lojalna i niesłychanie posłuszna. Na początku prowadzałam ją na zajęcia w tzw." psim przedszkolu", a później moja mądra towarzyszka ukończyła z najwyższymi lokatami kursy PT (Pies Towarzysz) oraz PSO (Pies Stróżująco Obronny). Wytrwała, niezawodna, we wszystkim była prawie zawsze pierwsza.

Uczestniczyłam z nią w wystawach psów rasowych. W niedługim czasie została Młodzieżową Championką Polski, następnie dorosłą Championką Polski oraz wielokrotną Zwyciężczynią Rasy. W niedługim czasie urodziła ona kilka udanych miotów, a ja dla swej hodowli wybrałam oddający moje uczucia przydomek - "Z Nieba"...

Zostawiłam dla siebie  jej córkę, Wiktorię Su (Wiki), która była równie wyjątkowym zwierzęciem. Wiki była suką niezwykłej urody i niespotykanej łagodności. Wystawiana przez kilka lat plasowała sie zawsze w czołówce. Zdobyła tytuły Mł.Ch.PL, Ch.PL., Mł.Zw.Europy, Zw. Rasy.

Któregoś dnia, kilka lat temu, będąc na wystawie spotkałam niezwykłego psa. Siedziałam wtedy na trawie, a On stał tuż obok. Patrzył przed siebie, zupełnie nie zwracając na mnie uwagi. Nie mogłam oderwać od niego oczu. Spokojny, dumny, wręcz zarozumiały, o niezwykle ciepłym spojrzeniu. Tym psem był WILCZARZ.

Po kilku latach moje marzenie się spełniło i do domu zawitała szara, pręgowana "Cu Cruithin Burnished Brandy" . Rzecz jasna moja wymarzona wilczarzowa towarzyszka nie mogła się tak nazywać na stałe, więc po licznych naradach z przyjaciółmi otrzymała domowe miano - przepiękne i ciepłe imię Nuria.

Prawdą jest to, co mówią o tych wspaniałych olbrzymach. To pies zrównoważony, spokojny i opanowany. Mimo swej solidnej postury jest uważny i opiekuńczy, o wybitnie rodzinnym usposobieniu. Tolerancyjny i naprawdę delikatny wobec dzieci. Rasa ta potrzebuje bliskiego kontaktu z właścicielem, co jest dla mnie bardzo urzekające.  Jest to pies bardzo lojalny, posłuszny i wyjątkowo przywiązany. Ma doskonałą pamięć - długo pamięta zarówno dobre jak i złe rzeczy. Nie męczy stałą obecnością. Choć ma wrażliwą naturę, łatwo się podporządkowuje. W kontaktach z ludźmi jest otwarty i łagodny.

Nuria odeszła po wielu wspólnie przeżytych, kolorowych latach, ale wciąż wierzę, że los jeszcze kiedyś znowu postawi psa tej rasy na mojej drodze.

Obecnie moim domem władają pieski rasy Bichon Frise i Papillon. Emanują radością, błyszczą inteligencją, są takimi iskierkami empatii, czułości i dobrej energii. Dobrze mi z nimi, rozumiemy sie w lot. Wystarczy im jedno spojrzenie by wiedziały, czego od nich oczekuję...

  • wazne-aby-pies-byl-kochany-wywiad.jpg

    Wywiad

    "Ważne aby pies był kochany"

    ...kliknij zdjęcie obok, by przeczytać wywiad...